• Wpisów: 252
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 178 dni temu, 22:29
  • Licznik odwiedzin: 6 459 / 1286 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
russella
 
Miłość czym ona jest?!

Michał kocha mnie.


Byliśmy razem na weselu ponownie musiałam go przytrzymywać aby nie ubrudził się własnymi wymiocinami...
Czułam się jakbym trzymała własnego ojca aby nie stracił równowagi i się nie przewrócił.

Może ja inaczej patrzę na świat przez swoje doświadczenia z alkoholikiem w rodzinie albo tak po porostu jest na weselach...

Ponownie złe doświadczenie, które przyprawia mnie o mętlik w głowie czy z nim chcę spędzić resztę swojego życia.
ponowny taki widok złamie mi serce przypominając mi przeszłość o której chciałam zapomnieć...
  • awatar ps...: :(
  • awatar Tajna Tożsamość: przykro mi, nie wiem dlaczego tylu ludzi popada w ten sam błąd, Michał nie powinien popełniać tego błędu skoro wie co przeszłaś <przytul>
  • awatar malgorzata: Aż zbyt dobrze rozumiem. Przemyśl wszystko. Przed Toba całe życie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

russella
 
Mam pracę, która w ogóle mnie nie satysfakcjonuje. Na początku było beznadziejnie bo nie mogłam się przełamać z branżą od której tak uciekałam - mechanika - a złapała mnie w sidła. Sama siebie dołowałam, kopałam dołki. Teraz nic mnie nie obchodzi. Pracuje bo potrzebne pieniądze. Jeśli nadarzy się okazja na zmianę - bez jakichkolwiek oporów!!
  • awatar ps...: wszystko można zmienić tylko trzeba na to czasu...
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: A czym się zajmujesz, jeśli mogę spytać..?
  • awatar barbarella: To trzeba się skupić na zmianie. No i lepiej się szuka nowej gdy jakąś już masz.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

russella
 
Jestem inną osobą choć ciągle tą samą.
Tak szczerze powiedziawszy teraz mam wszystko gdzieś.
  • awatar malgorzata: Posiadanie wszystkiego w dupie jest dobre tylko na chwilę. Niestety.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

russella
 

Miłość jest pojebana jak lato z radiem...
Wróciłam do niego. Niby wszystko ok ale ja tak nie potrafię...nie wiem czy chcę być z nim..
Miłość mnie wykończy
nie wiem co robić..

Czy ktoś może mi to wszystko wytłumaczyć??
Ciągle tylko wynajduję wady aby samą siebie przekonać, że to nie to co kiedyś, że to nie ten.
Nie wiem co mam robić, co myśleć..
  • awatar tajemniczybluznierca: miłość odmóżdza
  • awatar Russella: na to wygląda
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: Daj sobie po prostu czas. Jeśli czujesz do niego coś głębszego, to warto spróbować, jeśli zaś odwrotnie, to warto pobyć samemu jakiś czas, choć by po to by sie odnaleźć we własnych potrzebach ...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

russella
 

Byłam wczoraj na terapii. Było wydzieranie ze mnie wspomnień.
Bolało.
Ale czuję się można by rzec lepiej(?)
Chyba pomaga. Myślę, że zrobiłam krok do przodu.
Jestem z siebie dumna, że w połowie drogi nie zawróciłam ( a rodził mi się taki sprytny plan w głowie ;) ).
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: No widzisz, ja też jetem z Ciebie dumna i zobaczysz że z każdym spotkaniem będzie tylko lepiej i będziesz rosła w siłę. Będziesz coraz dumniejszą z tego jaką tam wiedzę zaczerpniesz. Brawo! :* :*
  • awatar przewidywalna.: Ja mam jutro....
  • awatar malgorzata: Zazdroszczę Ci tej odwagi.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

russella
 

Jestem w jakimś małym stopniu szczęśliwa i to przysparza mi uśmiech na twarzy. Miłe.
 

russella
 

Na rozruszanie powietrza ;)

 

russella
 

Od piątku jestem Panią inżynierką :D
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

W końcu czas na zmiany. Pewien etap w życiu zakończony. Można ruszać dalej :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

russella
 
@Dzika_Wojowniczka_: Podobno już wcześniej było już źle. Tylko szkoda, że ja o tym nie wiedziałam bo przecież bym coś zrobiła...Chyba inaczej wyobrażał sobie życie przy moim boku. Powiedział, że przez te trzy lata, które z nim byłam bardzo się zmieniłam. Przestałam mieć własne zdanie, przestałam dążyć po swoje marzenia, przestałam żyć...
Jest w tym trochę prawdy...niestety...tak byłam owładnięta miłością, tak bardzo się zatraciłam. Wszystko zaczęło krążyć wokół niego. Tylko on się liczył...
Chcę sobie to tłumaczyć faktem, że nie posiadałam ojca, który całe życie pił. Nie było wesoło. Może potrzebowałam takiej dużej miłości bo nie miałam jej od własnego ojca. Może przyjęłam taką postać samej siebie, że potrzebowałam kogoś kto się mną zajmie??! Może stałam się na ten czas małą dziewczynką...
Jednak wiem, że pomimo tego co mnie spotkało powinnam być silna, twarda, stąpająca twardo po ziemi, która powinna wiedzieć, że mama nie jest w stanie pomóc mi finansowo. A ja siedziałam - niby studiowałam i nic nie robiłam...
Straszne...
Teraz po upływie kilku dni zastanawiam się czy jeślibym wcześniej poszła na terapię dda to może zmieniłabym swoje nastawienie, normalnie myślała, normalnie funkcjonowała...ten związek byłby normalnym związkiem bez krzywdzenia tej 2giej osoby (nawet jeśli się tego nie wie).
Krzywdziłam go swoim zachowaniem, swoim powolnym wypompowywaniem życia z siebie, swoim nicestwem...

Złamał mi serce ale myślę, że może chce przez to w jakimś stopniu mi pomóc, pomóc się odnaleźć.
Szkoda tylko, że nie mogę się zmieniać przy jego boku...

Kocham...
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: O jej... Jesteś teraz dokładnie w takiej samej, identycznej nawet bym powiedziała sytuacji jak ja jeszcze kilka miesięcy temu. Mój związek z ex wyglądał dosłownie kropka w kropkę identycznie jak Twój. Doskonale wiem co czujesz i wiem co powinnaś ze sobą zrobić, jak Ci pomóc. Przed Tobą długa droga do poznania samej siebie i pracy nad sobą. Stałaś mi się bardzo bliska po tym wpisie, jak moja siostra bliźniaczka. Chętnie będę z Tobą rozmawiać i chcę Ci pomóc, bo wiem co należy poruszyć i od czego zacząć.
  • awatar Wicked*: Nie jesteś sama. Ja też przeszłam dokładnie to samo. Teraz buduję swój świat na nowo.
  • awatar barbarella: Cieszę się, że poszłaś na terapię. Co do tematu wpisu.. Nie gdybaj, nie wiesz co by było. Wyciągaj wnioski i walcz o siebie. Kto wie, co będzie jutro.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

russella
 
Serce mnie boli...ja tak nie potrafię....ja tego nie rozumiem...Kocha mnie ale nie wie czy chce być ze mną....
Czy to w ogóle ma sens...serce mi się rozpada...rozpada na małe kawałki...jak to cholernie boli...już nigdy nikomu nie zaufam...jeszcze nikt tak mnie nie zranił...
Z dnia na dzień staliśmy się dla siebie oschli żeby nie powiedzieć obcy...to on podjął taką decyzję...potrzebuje czasu.
Powiedział, że już nie może mnie tak przytulać jak kiedyś...że to nie jest takie proste....ale ja nie pojmuję tego..
Do piątku było wszystko dobrze (tak mi się wydawało), brak oznak, że coś się stanie...a tu takie rozczarowanie...nawet nie wiem czy jesteśmy razem...jak to straszliwie boli. Raptem przez dwa dni trzyma mnie na dystans...
Jak tak można, ja tego nie rozumiem....
Serce nie wytrzyma...
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: Ale co się stało, ze On nagle podjął taka decyzję ? Współczuje , wiem jak to boli, jeszcez nie tak dawno przechodziłam przez to samo i w ubiegły piątek się rozstałam z facetem i to on powiedział to na głos, że nie powinniśmy być razem, po mimo tego ze na początku związku mnie zdradził, na co ja miałam dowody a on głupi sam się zdradził i spytał mnie skąd wiem, czy go śledzę. Faceci tacy już są...
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: W zasadzie to zwalił winę na mnie i wyszukał sobie mnóstwo powodów, aby rozstanie nie wyszło z jego winy, ale i tak doprowadziłam do jego całkowitej kompromitacji, ponieważ nie spodziewał sie mojego przygotowania na tą sytuacje, opanowania i przede wszystkim dojrzałego podejścia. Wiec wyszedł na zwykłego prostaka, faceta który jest nikim, który udaje że ma jaja.
  • awatar ♕_Wild_Single_Lady_♀®: Głowa do góry Kochana :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.